Wypalenie coraz częściej dotyka młodych dorosłych
Wypalenie kojarzy się wielu osobom z kimś, kto pracuje „od 20 lat w korpo”, ma kredyt i ciągnie na oparach.
A prawda jest taka, że wypalenie coraz częściej dotyka młodych dorosłych - ludzi w wieku 18-39, którzy jednocześnie próbują ogarniać studia, pierwszą pracę, presję wyników, relacje, tempo życia, social media i oczekiwanie, że „będzie się rozwijać” non stop.
I jeszcze jedno: wypalenie rzadko zaczyna się spektakularnie. Ono często startuje jak drobne pęknięcie w fundamencie. Niby nic, „przejdzie”, „to tylko okres”, „muszę się ogarnąć”. A potem nagle orientujesz się, że nawet odpoczynek nie regeneruje, a rzeczy, które kiedyś cieszyły, dziś są obojętne.
Ten tekst nie jest po to, żeby Cię straszyć. Jest po to, żebyś umiał/a zauważyć sygnały wcześniej i zareagować w momencie, gdy naprawdę da się to odkręcić.